W odchudzanie włożyłaś do tej pory tyle energii, że już samo jej wyprodukowanie powinno przynieść upragniony efekt. Jednak płaskiego brzucha jak nie było, tak nie ma. Sama chęć nie wystarczy – potrzebujesz jeszcze fachowej wiedzy. Dlatego zebraliśmy w jednym miejscu najbardziej prawdopodobne błędy, które mogły sabotować Twój wysiłek. Przeczytaj, pomyśl, które dotyczą Ciebie, i spróbuj jeszcze raz. Teraz na poważnie.

1. Bo jesteś na diecie

Dopóki będziesz traktować dietę wyłącznie jako czasową zmianę sposobu jedzenia służącą odchudzaniu, a potem wrócisz do starych grzechów, nie wróżymy Ci długofalowych sukcesów. Nawet jeśli uda Ci się pozbyć paru kilogramów, będzie to najprawdopodobniej woda albo, co znacznie gorsze, mięśnie, a prawie na pewno nie tłuszcz. Takie podejście naraża Cię na rozregulowanie metabolizmu i powtarzający się efekt jo-jo. Rozwiązaniem jest tylko stała zmiana nawyków żywieniowych. W tym artyle dowiesz się w jaki sposób bezboleśnie zmienić swoje nawyki żywieniowe

2. Bo wykreślasz z menu niektóre składniki

Diety zakładające całkowite lub prawie całkowite wykluczenie jakiejś grupy składników, np. tłuszczu czy węglowodanów, są kiepskim pomysłem. Mogą przynieść tylko chwilową utratę wagi, najczęściej związaną po prostu z mniejszą kalorycznością jedzenia, a potem gwarantują efekt jo-jo, gdy wrócisz do normalnego jedzenia. „Tylko zrównoważona dieta, oparta w odpowiednich proporcjach na wszystkich składnikach, przyniesie sukces w postaci stałej utraty wagi” – przekonuje dr Marek Szołtysik z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

3. Bo masz problemy z hormonami

Równowaga hormonalna jest kluczowa nie tylko dla odchudzania, ale w ogóle dla zdrowia. Jej zaburzenie może bardzo utrudniać lub wręcz uniemożliwiać skuteczne starania o szczupłą sylwetkę. Dlatego jeśli widzisz, że trudno Ci pozbyć się nadmiaru kilograomw, możesz wybrać się do endokrynologa i zbadać funkcjonowanie tarczycy, która na wiele sposobów wpływa na gospodarkę tłuszczami i przybieranie na wadze. Warto też skontaktować się z ginekologiem, bo niewłaściwie dobrana antykoncepcja również może sprawiać, że nie możesz schudnąć.

4. Bo za mało śpisz

Jednym z czynników bardzo mocno zakłócających wspomnianą równowagę hormonalną oraz wywołujących stres jest brak snu. Różnorodne badania wskazują na jego bezpośredni związek z tempem przybierania na wadze. Staraj się spać przynajmniej 7 godzin na dobę – wtedy zmniejszysz poziom kortyzolu, hormonu stresu (o którego podstępnym działaniu przeczytasz w punkcie 6). Jeśli masz kłopoty z zasypianiem, zajrzyj do tego artykułu, w którym proponujemy Ci zdrowe przekąski na lepszy, mocniejszy i dający głęboki relaks sen.

5. Bo za dużo ćwiczysz i mało odpoczywasz

Katujesz się długimi treningami, dajesz z siebie wszystko, chociaż czujesz się nie najlepiej i najchętniej zostałabyś w łóżku, a mimo to nie widzisz efektów? Nic dziwnego, bo nie masz kiedy odpocząć i się zregenerować. Jeśli dodasz do tego niskokaloryczną dietę, która nie dostarcza składników potrzebnych do odbudowania sił, okazuje się, że obciążenie jest zbyt duże i organizm zaczyna się buntować. To najprostsza droga nie tylko do tego, żeby nie schudnąć, ale żeby zacząć chorować. Zwolnij tempo!

6. Bo żyjesz w stresie

Kolejnym czynnikiem bardzo mocno zakłócającym równowagę hormonalną jest stres. Jeśli jesteś przez dłuższy czas poddana jego działaniu (mogą go wywoływać nie tylko kłopoty w pracy czy w domu, ale również zbyt częste i wyczerpujące treningi), w Twoim organizmie zaczyna szaleć kortyzol – hormon stresu. Jego nadmiar sprzyja magazynowaniu tłuszczu i utrudnia jego spalanie, a na dodatek – jak wykazują przeprowadzone w Meksyku badania – zwiększa apetyt i ryzyko, że nie oprzesz się kalorycznym przekąskom.

7. Bo głodujesz

Wszędzie słyszysz, że schudniesz, jeśli będziesz jeść mniej niż spalasz. To wcale nie znaczy jednak, że im większy deficyt, tym szybciej pozbędziesz się tłuszczyku. Jeśli zaczniesz jeść dużo poniżej potrzeb organizmu, Twój metabolizm zacznie się bronić i w końcu zwolni, żeby zgromadzić zapasy tłuszczu na czas głodu. Dlatego nie przekraczaj 500 kcal poniżej dziennej normy. Aha, nie przesadzaj też w drugą stronę. Absolutnie nic się nie stanie, jeśli czasem opuścisz posiłek. Metabolizm zaczyna zwalniać dopiero po 2-3 dobach.

8. Bo masz za mało ruchu

Jak często trenujesz? Jeśli ze trzy razy w tygodniu, to na pewno uważasz się za aktywną osobę. Z jednej strony racja – wiele z nas nie ćwiczy przecież w ogóle. Z drugiej strony nasze babki w ogóle nie ćwiczyły, a były szczupłe, bo w ciągu dnia spalały o wiele więcej od nas. Co z tego, że w godzinę biegania spalisz kilkaset kalorii, skoro resztę czasu siedzisz za biurkiem czy w samochodzie? Dlatego, po pierwsze, nie nagradzaj się po treningu niezdrową przekąską (biegałam, to mogę!), a po drugie, ruszaj się, gdy tylko możesz: np. zapomnij o windzie i rozmawiaj przez telefon, spacerując.

9. Bo masz rozregulowany metabolizm

Jeśli wiele razy bezskutecznie próbowałaś się odchudzać, stosując rożnego rodzaju diety oparte na dużym deficycie kalorycznym, a do tego przez wiele lat jadłaś niezdrowo (np. dużo cukru), mogłaś rozregulować metabolizm i teraz bardzo trudno będzie Ci o szybkie sukcesy w odchudzaniu. W takim wypadku dobrym pomysłem wydaje się pomoc specjalisty, który Cię dokładnie przebada, pomoże precyzyjnie określić zapotrzebowanie kaloryczne oraz dobierze właściwą dietę i trening.

10. Bo patrzysz na innych, nie na siebie

Ogólne zasady funkcjonowania organizmu są takie same, ale każda z nas jest nieco inna. Mamy rożne poziomy hormonów, przebyte choroby, jadłyśmy w życiu w odmienny sposób, dlatego jako dorosłe osoby różnimy się od siebie. Dlatego musisz – uwaga, to banał, ale niezwykle istotny – uważnie obserwować swój organizm i jego reakcje. Jeśli czujesz, że jakieś jedzenie czy ćwiczenia wyraźnie Ci nie służą, nie stosuj ich, choćby sprawdziły się u innych. Staraj się je tak zmodyfikować, by służyły Tobie.